Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Sobótka
Nie zabił, bo pękło ostrze

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Była żona oskarżonego o usiłowanie zabójstwa zeznała przed sądem, że Mieczysław P. chodził po Sobótce z nożami pochowanymi po kieszeniach.

Przed wrocławskim sądem okręgowym toczy się proces przeciwko Mieczysławowi P., który w kwietniu zaatakował nożem kuchennym brata swojej byłej żony.

Podczas drugiej już rozprawy sąd wysłuchał opinię policjantów wezwanych do domowej awantury i biegłej psycholog.

Do zdarzenia doszło przy ulicy św. Jakuba w Sobótce. Mirosław Sz.przyszedł remontować mieszkanie swojej siostrze Wiesławie (byłej żonie podejrzanego). Awantura zaczęła się, kiedy zapukał do drzwi.

Nóż, który był w reklamówce. Fot. WFP

- Mój były mąż Mietek uchylił drzwi i na klatce schodowej zaczęła się kotłowanina. Zaczął czymś uderzać Mirka i na koszuli zobaczyłam krew. Brat oświadczył, że musi zadzwonić po policję – odczytywał zeznania sędzia Marcin Sosiński.

Napastnik wybiegł z domu za rannym mężczyzną i bójka przeniosła się na ulicę. W pewnym momencie atakowanemu Mirosławowi udało się wyrwać reklamówkę, w której był nóż i odrzucić ją. Podejrzany wrócił do domu i zabarykadował się.

Uratowało go żebro

Ostrze trafiło w żebro ofiary i rozpadło się na trzy części. Gdyby nie ten przypadek, nóż przebiłby płuco, a wtedy obrażenia byłyby o wiele groźniejsze.

Wezwani na miejsce funkcjonariusze nakazali otworzyć drzwi nożownikowi, ale ten nie reagował. Wyważyli więc je i obezwładnili napastnika. Na miejscu zabezpieczyli też reklamówkę, w której był nóż z długim ostrzem.

- Jak dziś się czuje ranny? Dobrze, nic mu nie jest. Po opatrzeniu ran w szpitalu jeszcze tego samego dnia wrócił do domu – powiedziała nam żona Mirosława Sz.

Proces o usiłowanie zabójstwa toczy się przed wrocławskim sądem okręgowym. Fot. WFP

W kieszeniach noże i scyzoryki

Sąd w obecności biegłej psycholog przesłuchał Wiesławę Sz., która była świadkiem awantury. Kobieta przed sądem stwierdziła, że nie pamięta zbyt wiele.

- Byłam w szoku, dlatego nie pamiętam dokładnie, czy mój były mąż zaatakował brata nożem. Nie mogę też skojarzyć, kto trzymał reklamówkę – wzruszała ramionami kobieta.

Wyznała jednak, że rozwiodła się z oskarżonym w 2000 roku, bo ten ją bił, wyzywał od najgorszych i zmuszał do seksu. Bała się poskarżyć policji, bo straszył, że ją zabije. Kobieta opowiedziała, że oskarżony przez pewien czas chodził po Sobótce z nożami pochowanymi po kieszeniach, ale zakazał o tym mówić. Wiesława Sz. żyła w ciągłym strachu – zdarzało się, że mąż ją dusił i groził pogrzebaczem. Podczas rozprawy Mieczysław P. milczał i słuchał procesu z kamienną twarzą.

Więcej informacji znajdziesz w gazecie powiatu wrocławskiego
Express Wrocławski


Jacek Bomersbach



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 3 grudnia 2022
Imieniny
Hilarego, Franciszki, Ksawery

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Kazo.pl
Ogłoszenia i oferty nieruchomości