Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Siechnice
Poszukiwania z happy endem

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
25-letni Maciej z Grodziszowa zaginął 30 października. Akcja poszukiwawcza prowadzona głównie przez Straż Gminną w Świętej Katarzynie i rodzinę zakończyła się powodzeniem.

Maciek wyszedł z domu w piątek, 30 października. Gdy nie wrócił, rodzina sama próbowała odnaleźć mężczyznę. Niestety, bez rezultatu. Sprawa została więc zgłoszona na policji. Oficjalne poszukiwania rozpoczęto w niedzielę. Przez kilka dni nie przyniosły one żadnych efektów.

Zrozpaczona rodzina zwróciła się również o pomoc do Straży Gminnej w Świętej Katarzynie. W środę, 4 listopada strażnicy przystąpili do akcji. - Wiedzieliśmy, że mężczyzna nie lubi dużych skupisk ludzi, więc skoncentrowaliśmy się na przeszukaniu okolic dróg, również tych bocznych i polnych. Aktywnie w poszukiwaniach wzięła udział również rodzina – mówi Dariusz Strączek.

Poszukiwania rozpoczęły się od Grodziszowa. Przeszukane zostały wszystkie lasy, zagajniki czy pustostany. - Na szczęście mamy auto, które świetnie się sprawdziło w takim terenie. W środę przeczesane zostały wszystkie drogi między Grodziszowem i okolicznymi miejscowościami – dodaje Dariusz Strączek.

W każdej miejscowości, w której strażnicy prowadzili poszukiwania wywieszali plakaty i pytali mieszkańców. Na pewien ślad wpadli w Ozorzycach. Podobno ktoś widział nieznajomego mężczyznę w sklepie. Podobnie było w niedalekim Turowie. - Niestety, nie zgadzał się rysopis. Uzyskaliśmy również informację, że ktoś widziany był dwa dni pod mostem kolejowym, ale prawdopodobnie był to właśnie mężczyzna widziany w Turowie – mówi funkcjonariusz.

Straż gminna poinformowała o zaginięciu również lokalną telewizję TeDe oraz fundację Itaka. Czwartek był kolejnym dniem poszukiwań. Ponadto w siedzibie straży jeden z funkcjonariuszy obdzwaniał z rodzicami wszystkie możliwe szpitale. Pojawiło się kilka śladów. Strażnicy pojechali do najbliższych placówek na Brochowie i na Traugutta, rodzina udała się pozostałych. Niestety, okazało się, że w żadnym z nich nie było zaginionego.

Później sprawdzanie szpitali zostało rozszerzone o placówki w okolicy. W piątek, 6 listopada w szpitalu w Miliczu powiedziano, że przebywa u nich osoba odpowiadająca rysopisowi. Szczęśliwi rodzice potwierdzili, że Maciej się odnalazł. - Warto wspomnieć również o dużym zaangażowaniu rodziny w poszukiwania, która zrobiła praktycznie wszystko co tylko było można, żeby odnaleźć zaginionego - podsumowuje Dariusz Wasiak, komendant Straży Gminnej w Świętej Katarzynie.

Więcej informacji znajdziesz w gazecie powiatu wrocławskiego
Express Wrocławski


AS



o © 2007 - 2023 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Czwartek 30 listopada 2023
Imieniny
Andrzeja, Maury, Ondraszka

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl