Mistrzostwa odbywały się pod patronatem World Artistic Dance Federation.
Zawody w Ostrawie zgromadziły młodych tancerzy z całej Europy – poziom rywalizacji był bardzo wysoki. Urszula, mimo młodego wieku, pokazała ogromną klasę, technikę i sceniczne obycie, czym zachwyciła zarówno jury, jak i publiczność.
"Taniec to mój drugi świat" – rozmowa z Urszulą Ligas, czterokrotną mistrzynią Europy
Lucyna Lachowicz: Urszulo, niedawno wróciłaś z Mistrzostw Europy w Ostrawie z czterema złotymi medalami. Gratuluję! Jak się czujesz po takim sukcesie?
Urszula Ligas: Dziękuję bardzo! Czuję się szczęśliwa i dumna. To było niesamowite przeżycie. Tyle pracy i wysiłku się opłaciło, a sama podróż i występy w Czechach zostaną ze mną na długo. Zdobycie tych medali to jak dotąd mój największy sukces.
LL: W jakich konkurencjach zdobyłaś medale?
UL: Startowałam w Dance Jazz – Showcases,, Dance Jazz – Small teams, Acrobatic Dance Show – Duos, Acrobatic Dance Show – Small teams. Wszystkie cztery występy zakończyły się złotymi medalami. To była wielka radość dla mnie i całego zespołu.
LL: Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z tańcem i akrobatyką?
UL: Zaczęłam, gdy miałam 8 lat. Bardzo chciałam uczęszczać na zajęcia taneczne i to ja poprosiłam mamę, żeby zapisała mnie na zajęcia taneczne w Jordanowie Śląskim.. Po pierwszych zajęciach trenerzy powiedzieli, że mam potencjał i zaproponowali mi dalszy rozwój w Akademii Artystycznej Artia we Wrocławiu. I tak to się zaczęło.
LL: A Twój pierwszy sukces?
UL: Po półtora roku ćwiczeń wystąpiłam na Mistrzostwach Świata w Kielcach w kategorii Formacja Jazz i zdobyłam medal. To był dla mnie sygnał, że idę w dobrą stronę.
LL: Ile czasu poświęcasz na treningi?
UL: Trenuję siedem razy w tygodniu. Pięć dni pod okiem instruktorów we Wrocławiu, a dwa dni ćwiczę sama w domu. Mam specjalnie przygotowany pokój do treningów. To moja przestrzeń, gdzie mogę się skupić i rozwijać.
LL: Co daje Ci taniec?
UL: Taniec pozwala mi wyrażać siebie. Pokazuję, co czuję – radość, zadowolenie. Kiedy tańczę, odchodzę do innego świata. Nie myślę o szkole czy codziennych sprawach, po prostu cieszę się ruchem i chwilą. Moje ciało czuje się wtedy spokojne i płynne.
LL: To bardzo dojrzałe podejście. Czy masz swoje ulubione momenty w tańcu?
UL: Tak. Lubię zarówno momenty spokojne, jak i dynamiczne. Czasami jest tak, że moje ciało samo podpowiada mi, jak się poruszać. To niesamowite uczucie – być tak blisko siebie.
LL: Masz jakieś taneczne marzenia?
UL: Moim marzeniem jest zdobycie Mistrzostwa Świata w Solo Jazz i Solo Akro Dance. Teraz przygotowuję się do tego, ćwicząc w klasie sportowej. Wierzę, że to możliwe i że ten cel jest w zasięgu. Dążę do tego każdego dnia.
LL: Kto Cię wspiera w tej drodze?
UL: Największe wsparcie mam w mamie. Zawsze we mnie wierzy i mówi, że dam radę, nawet kiedy jest trudno. Tata też mnie wspiera, ale to mama jest tą osobą, która najbardziej trzyma za mnie kciuki i mi pomaga. Robię to dla siebie, ale też dla rodziców, bo wiem, ile dla mnie robią.
LL: A co teraz przed Tobą?
UL: Kolejne mistrzostwa, do których się przygotowuję, odbędą się w Belgii i we Włoszech. W Belgii będę reprezentować Polskę w Formacji Jazz, natomiast we Włoszech w kategorii Akro Dance. Chcę pokazać się większej publiczności i dać z siebie wszystko.
LL: Ulu, jesteśmy z Ciebie dumni! Cała szkoła trzyma za Ciebie kciuki i życzy Ci kolejnych sukcesów. Dziękuję za rozmowę.
Lucyna Lachowicz, pedagog szkolny SP w Pustkowie Wilczkowskim



