Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Powiat Wrocławski
Łzy ojca

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
O tym jak trudna jest praca ekipy filmowej przygotowującej reportaż na Ukrainie opowiada Grażyna Orłowska-Sondej, dziennikarka telewizyjna. Niedawno regionalna piątka wyemitowała reportaż o Stanisławie Grudniu, który kilka lat wcześniej poślubił mieszkankę miejscowości Stebnik niedaleko Drohobycza.

Po paru latach kobieta urodziła dwójkę dzieci. Przyznano jej również polskie obywatelstwo. Rodzina mieszkała w Ząbkowicach Śląskich.

Niedawno Stanisław Grudzień poprosił o pomoc Grażynę Orłowską ? Sondej w odnalezieniu swoich córek. Jak się okazało dzieci wywiozła na Ukrainę żona, która odeszła. - Postanowiliśmy pojechać do Drohobycza, gdzie mieszkała kobieta. Przypuszczaliśmy, że tam znajdują się dzieci ? opowiada reporterka.

Wyzwał ekipę i zięcia

Ekipa telewizyjna wyjechała na Ukrainę, razem z ojcem, który chciał zobaczyć córki. Podróż do Stebnika trwała dwa dni. Z samego rana reporterka zapukała do domu, gdzie mieszkała była żona, ale drzwi nikt nie otwierał. - Pojechaliśmy pod szkołę, do której chodziły dziewczynki. Dyrektor placówki oznajmił ojcu, że może je zobaczyć po zakończeniu zajęć ? relacjonuje dziennikarka.

Wieści w Stebniku rozchodzą się szybko. Pod szkołą zjawił się dziadek wyzywając od najgorszych zięcia i ekipę telewizyjną. Z pomocą przyszli mu inni członkowie rodziny. Reporterka widząc co się święci zadzwoniła do konsula i poprosiła, aby przyjechał. Tymczasem dziadek szybko się ulotnił.

Dziadek skacze oknem

Kiedy lekcje się skończyły, dyrektor poinformował Stanisława Grudnia, że może zobaczyć dzieci jeśli są w klasie. ? Pobiegliśmy tam, ale dziewczynek już nie było. Dziadek przed końcem zajęć wyniósł je przez okno ? tłumaczy dziennikarka. Ekipa nie rezygnowała z poszukiwań i wieczorem pojechała pod dom kobiety. Ojciec przez okno zobaczył dzieci. Zaraz po tym wszyscy ściskali się w objęciach. Okazało się, że w domu nie ma matki dziewczynek, bo przebywa w Polsce. Obecnie sprawą zajął się sąd rodzinny. Matka złamała prawo obu państw, które mówi, że w tym przypadku nie można pozbawić ojca dostępu do dzieci. Sprawa będzie mieć finał w sądzie.

Więcej informacji znajdziesz w gazecie powiatu wrocławskiego
Express Wrocławski


BOM



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
 
Dzisiaj
Poniedziałek 13 lipca 2020
Imieniny
Danieli, Irwina, Małgorzaty

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości