Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Sobótka
Pozostał lęk

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Rok temu, 28 stycznia kilku hodowców gołębi z gminy Sobótka przeżyło katastrofę hali w Chorzowie. W wypadku zginęło 65 osób, a ponad 170 zostało rannych.

W wypadki zginął Zbigniew Wójcik, przedsiębiorca z Sobótki. Więcej szczęścia mieli jego dwaj koledzy Leszek UngurianWiesław Bartkowski, mieszkańcy Strzegomian. Po katastrofie prezydent Lech Kaczyński ogłosił żałobę narodową oraz przeznaczył milion złotych z budżetu kancelarii prezydenta na pomoc rodzinom ofiar tragedii. Zdaniem Wiesława Bartkowskiego sprawę odszkodowań przereklamowano. – Jeden z moich kolegów został ranny. Miał poważną operację i amputowano mu nogę. Otrzymał jednak niewielkie odszkodowanie – mówi hodowca.

Fot. WFP

Wielu jego kolegów do dziś ma lęki i boi się wchodzić do hipermarketów przypominających wnętrze hali. Po katastrofie Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych oddział Wrocław, zaczął wypłacać odszkodowania za utratę gołębi w wysokości od 1 do 2 tys. złotych.

Beton i filary

Po dwóch dniach od katastrofy powrócił jeden z gołębi mieszkańca Sulistrowic, który ocalał. Natomiast 22 dni po zawaleniu się hali strażacy odnaleźli w ruinach jeszcze dwa żywe gołębie.

- Jaki dziś wygląda to miejsce? Nasz kierowca, który niedawno odwiedził Chorzów opowiadał, że oprócz betonowej podłogi pozostało sześć filarów. Nie mam pojęcia, czy będzie tam jakieś miejsce pamięci.

Bilet wstępu do hali z dnia 28 stycznia

Tragedia po teleekspresie

Wiesław Bartkowski ma w komputerze zdjęcia, które zrobił kolegom pięć minut przed tragedią. Jest na nim nieżyjący Zbigniew Wójcik oraz inni hodowcy. Leszek Ungurian zachował przedarty bilet z numerem 6696.

Fot. WFP

Dach Międzynarodowych Targów Katowickich zawalił się dokładnie o godzinie 17.15. Podczas katastrofy w hali znajdowało się 700 osób. Życie mieszkańców Strzegomian uratował stół, pod którym się schowali, kiedy runął dach. Według strażaków i osób biorących udział w akcji, pokrywa śniegu i lodu zalegająca na pozostałościach dachu miała ok. 0,5 metra.

Wiesław Bartkowski z siostrzeńcem Gabrielem

Więcej informacji znajdziesz w gazecie powiatu wrocławskiego
Express Wrocławski


Jacek Bomersbach



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 11 lipca 2020
Imieniny
Benedykta, Kariny, Olgi

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości