W ostatnich lat kobierzyczanki zawsze znajdowały się na podium rozgrywek, a także wywalczyły Puchar Polski i udanie występowały w europejskich rozgrywkach. Jeszcze w trakcie rozgrywek zmieniono trenera, a Herlander Silva zastąpił Marcina Palicę, któremu podziękowano za dotychczasową pracę w Kobierzycach. Po okresie wypoczynku zespół powrócił do treningów w połowie lipca, by jak najlepiej przygotować się do sezonu 2026/27.
W międzyczasie w drużynie z Kobierzyc nastąpiło sporo zmian w składzie. Odeszły : Sofiia Holinska, Justyna Świerczek, Patrycja Chojnacka, Paulina Stapurewicz i Ivana Gakidova, a nowe zawodniczki to: Gabija Pilikauskaite, Milica Ignjatović, Marija Simić,ponadto do pierwszej drużyny dołączyły zdolne juniorki Aleksandra Bonkowska i Lena Urbaniak. Sztab trenerski tworzą Herlandr Siva , Beata Skalska, Włodzimierz Shupyk, Filip Lebioda, Tomasz Antosiak , a fizjoterapeutą jest Łukasz Lech.
Okres przygotowawczy do nowego sezonu podzielono na kilka etapów. Najpierw przeprowadzono indywidualne badania wydolnościowe w Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu dla każdej z zawodniczek, później były zajęcia w siłowni i we własnej hali w Kobierzycach, a następnie drużyna udała się do Wągrowca na obóz przygotowawczy. Plan na sierpień zakładał mecze sparingowe z silnymi drużynami z zagranicy, tak aby zespół powoli przyzwyczajał się do rytmu meczowego.
W krótkiej rozmowie w trakcie przygotowań do ligi trener Herlander Silva podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie oczekiwań i celów, które zamierza zrealizować w nowych rozgrywkach sezonu 2026/27:
- Drużyny z którymi dotychczas pracowałem zawsze starały się walczyć o najwyższe z możliwych cele do zdobycia i tak somo będzie i tym razem w Kobierzycach. Przybyłem do KPR-u, gdy zespół był w trakcie rozgrywek, prezentował się raz lepiej, raz gorzej, a na parkiecie grały zawodniczki, które nie ja sprowadzałem do klubu przed sezonem. Mimo to w każdym meczu staraliśmy się osiągnąć jak najlepszy rezultat. Z każdym treningiem zespół poznawał moją filozofię gry i na koniec poprzedniego sezonu wyglądało to naprawdę nieźle.
- Szkoda, że nie udało się wywalczyć trzeciego miejsca, ale drużyna pokazała, że ma charakter i drzemie w niej duży potencjał. Tym razem sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdyż to ja z moimi współpracownikami nakreśliliśmy plan przygotowań, zarząd zrealizował większość transferów, na których mi zależało i na podstawie tego , co obserwuję w trakcie treningów- dziewczyny mi zaufały i uwierzyły, że naprawdę ciężka i żmudna praca w okresie przygotowawczym przyniesie efekty w postaci zwycięstw w lidze, tak bardzo oczekiwanych przez naszych wspaniałych kibiców.
- Zdaję sobie sprawę z trudności, które nas czekają, bowiem liga jest bardzo wyrównana, wszystkie zespoły „zbroją się” na potęgę, każdy może wygrać z każdym, ale mimo tego jestem optymistą, bowiem wierzę w ten zespół. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że ewentualne niepowodzenia spadną na moje konto, ale ja nie boję się wyzwań i nie będę uchylał się od odpowiedzialności za wynik. Mam taki charakter, że nigdy się nie poddaję i walczę do końca. W trakcie treningów, w chwilach największego zwątpienia mówię zawodniczkom, żeby się nie załamywały i przetrwały trudne chwile, a moje motto w trakcie pracy brzmi tak samo, jak nazwa legendarnego amerykańskiego zespołu jazzowo- rockowego z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku: Blood, Sweat & Tears, co w dowolnym tłumaczeniu oznacza: krew, pot i łzy.
Drużynę KPR-u Gminy Kobierzyce będzie można obejrzeć podczas specjalnej prezentacji w trakcie tegorocznych gminnych dożynek 23 sierpnia, a zawodniczki serdecznie zapraszają swoich najwierniejszych kibiców na to wydarzenie.



