- Cieszymy się, że dzieci wychodzą z domów, spędzają czas na świeżym powietrzu, bawią się i spotykają z rówieśnikami. Rywalizacja oczywiście jest, ale przede wszystkim liczy się dobra zabawa. Dziś dodatkowym wyzwaniem jest ponad trzydziestostopniowy upał. Co ciekawe, dzieci nie boją się już zmoczyć - wręcz przeciwnie, przeszkody z wodą cieszą się największym zainteresowaniem - mówi z uśmiechem Piotr Kopeć, wójt gminy Kobierzyce.
- Przygotowaliśmy wiele atrakcji. Na trasie nie brakuje wody, uczestnicy schodzą z niej cali ubłoceni i umorusani, ale przede wszystkim uśmiechnięci i szczęśliwi. To dla nas najlepszy komplement. Przeszkody projektujemy tak, aby były dostosowane do wieku uczestników. Nie chodzi o to, by było ich coraz więcej, lecz by co roku oferowały nową formę zabawy. Największą popularnością cieszą się biegi w kategoriach 4-6 oraz 7-9 lat - to około siedemdziesiąt procent wszystkich uczestników. Starsze dzieci rzadziej wybierają tego typu wydarzenia. Cieszymy się, że możemy zaszczepiać w najmłodszych pasję do sportu - podkreśla Karol Czarnota, organizator Runmageddon Kids.
- Sport, aktywność fizyczna i kultura fizyczna to bardzo ważne aspekty życia w gminie Kobierzyce. Organizujemy wiele zajęć sportowych dla dzieci, również w okresie wakacyjnym, również poza stałymi sekcjami, działającymi przez cały rok - dodaje Krzysztof Nowak, dyrektor Kobierzyckiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Frekwencja pokazuje, że aktywność fizyczna w gminie Kobierzyce ma się doskonale. Dzieci coraz chętniej wybierają ruch, sportową rywalizację i wspólne przeżywanie emocji zamiast spędzania czasu przed ekranami.
- Bardzo się stresowałam, że będę ostatnia, ale udało mi się zająć trzecie miejsce - mówi zadowolona Matylda Mitulska, uczestniczka biegu.
Ogromną satysfakcję z sukcesów swoich pociech mają rodzice.
- Staram się zaszczepić w córce miłość do sportu. Jeździmy na rowerach, deskorolce i rolkach, próbujemy różnych aktywności. Mam nadzieję, że kiedyś razem pobiegniemy w Runmageddonie. Czekam tylko, aż trochę podrośnie - dodaje Jakub Mitulski, tata Matyldy.
Młodzi zawodnicy pokazali nie tylko odwagę i wytrwałość, ale także ogromną determinację. Takie doświadczenia uczą, że każda pokonana przeszkoda przybliża do celu i pomaga łatwiej mierzyć się z wyzwaniami, które czekają również, poza sportowym torem.



