Przystanek 1: Szczodre- Melancholia w ruinach w „Śląskim Windsorze”
Zaczęliśmy od Szczodre, który przywitał nas niesamowitą ciszą. Choć z ogromnego pałacu Wettynów pozostało niewiele, sam park przeszedł metamorfozę. To był idealny moment na wyciszenie. Spacer wokół stawów, nowoczesne kładki i ogrom przestrzeni pozwoliły zrelaksować się po codziennej bieganinie za swoimi bieżącymi sprawami.
Przystanek 2: Oleśnica - Miasto, które żyje historią
Krótki przejazd i przeskok do innej epoki. Oleśnica zaskoczyła nas swoim spokojem. Największym punktem programu był oczywiście Zamek Książąt Oleśnickich. Dziedziniec z krużgankami przypomina krakowski Wawel, a detale sgraffitowe na elewacji zachwycają precyzją.
Nie odmówiliśmy sobie wejścia do Bazyliki św. Jana, gdzie w mroku krypt spoczywają dawni władcy tych ziem. Spacer po rynku, podziwianie wież ratuszowych i obowiązkowa biblioteka łańcuchowa pozwoliły nam poczuć klimat dawnej stolicy księstwa. Oleśnica to miasto, które nie krzyczy o uwagę, ale powoli odkrywa swoje skarby.
Przystanek 3: Goszcz
Na koniec wycieczkowej przygody wizyta w Goszczu - to przede wszystkim spotkanie z historią jednej z najwspanialszych niegdyś rezydencji barokowych w Europie, często porównywanej do Wilanowa. Choć dziś pałac jest w stanie zabezpieczonej, trwałej ruiny, jego monumentalna fasada i odrestaurowane otoczenie robią ogromne wrażenie
Trzy miejsca, trzy zupełnie inne energie. Szczodre to refleksja nad przemijaniem, Oleśnica to duma z historii, a Goszcz to nowoczesna rekreacja w królewskim wydaniu. Idealna trasa na jednodniowy „road trip”.
kok



