Strzelanie w Chrząstawie rozpoczęło się błyskawicznie – już na początku spotkania wynik otworzył Mateusz Klimaszewski. Napastnik Czarnych po pięciu minutach miał już dwa trafienia na koncie – to drugie było nieco szczęśliwe. Kacper Skrzyński oddał strzał, piłka zmierzała poza obręb bramki, ale odbiła się od „Matiego” na tyle fortunnie, że wpadła do bramki.
Podopieczni Grzegorza Grafa od początku całkowicie zdominowali rywala. Do przerwy Chrząstawianie stworzyli sobie wiele sytuacji do podwyższenia prowadzenia, ale byli nieskuteczni, dobrze dysponowany był bramkarz lub w górę wznoszona była chorągiewka sędziego asystenta, sygnalizująca spalonego. Jedna akcja zakończyła jednak golem – Dominik Radwan strzelił głową po przebitce po rzucie rożnym.
Po zmianie stron szybko na 4:0 podwyższył świeżo wprowadzony Mikołaj Wrzesiński, a chwilę później bramkę nr 5 dla Czarnych zdobył Kacper Skrzyński. Szóste trafienie było autorstwa jednego z zawodników Wilczyc. Warto natomiast podkreślić, że prawie od początku drugiej połowy goście grali w dziesiątkę – jeden z piłkarzy doznał kontuzji i nie miał go kto zastąpić.
Kolejne bramki zdobywali: Dominik Radwan, Norbert Kurek, Kacper Skrzyński, Piotr Galiński oraz Szymon Pietrzyk (dwie), który ustalił wynik spotkania na 12:0. Gdyby gospodarze byli bardziej skuteczni, ten wynik mógłby znacznie wyższy. Chociażby Kacper Zahorski nie wykorzystał rzutu karnego.
Warty odnotowania jest również fakt powrotu na boisko trenera Czarnych Grzegorza Grafa, który pojawił się na murawie w końcówce. Ostatni raz w oficjalnym spotkaniu "Grafu" wystąpił w czerwcu 2022 roku, kiedy doznał feralnej kontuzji zerwana ścięgna Achillesa. W międzyczasie grywał tylko w oldbojach.
Podsumowując, gratulujemy strzelcom goli w rekordowym meczu:
Mateusz Klimaszewski - 2
Szymon Pietrzyk -2
Dominik Radwan - 2
Kacper Skrzyński - 2
Piotr Galiński
Norbert Kurek
Mikołaj Wrzesińki
gol samobójczy



