Publiczność dopisała, sala wypełniła się po brzegi, a już od pierwszych dźwięków było czuć, że to będzie niezapomniany wieczór. Kiedy wybrzmiały pierwsze takty dobrze znanych przebojów, wielu widzów zaczęło nucić razem z artystą. W repertuarze nie zabrakło takich hitów jak: „Ostatni raz zatańczysz ze mną”„ Jak minął dzień” czy „Chciałem być”. Każdy z utworów wywoływał gromkie brawa i uśmiechy na twarzach słuchaczy.
Mariusz Ostrowski z ogromną charyzmą poprowadził publiczność przez muzyczny świat Krzysztofa Krawczyka. Gdy wybrzmiały ostatnie nuty nie zabrakło czasu na autografy i wspólne zdjęcia. Mariusz Ostrowski spotkał się z fanami, dziękując za tak ciepłe przyjęcie.
Ten wieczór pokazał jedno, piosenki Krzysztofa Krawczyka wciąż łączą pokolenia, a w Kobierzycach zdecydowanie było to widać i słychać.



