Dotychczasowa remiza, którą dysponowała OSP z Kobierzyc była znacznie mniejsza i niedostosowana do obecnych potrzeb oraz standardów.
- To był bardzo mały budynek, tam mieścił się praktycznie tylko samochód. Nie było żadnego zaplecza ani sanitarnego, ani takiego do spotkań – podkreśla Wiesław Szwed, przewodniczący Rady Gminy Kobierzyce.
Nowa, duża remiza jest nie tylko komfortowa, ale daje dodatkowe możliwości rozwoju.
- Jak widzimy, nawet te dwie bramy garażowe mówią o tym, że mogą tu stacjonować np. dwa wozy bojowe, a w takich małych miejscowościach najczęściej są to pojedyncze wozy. U nas to już rzeczywiście jest na wysokim poziomie. Nasze OSP ą porównywalne jest w swoich działaniach ze strażakami zawodowymi - zaznaczył wójt gminy Kobierzyce Piotr Kopeć.
Nowa siedziba Ochotniczej Straży Pożarnej to ponad 340 m2 nowoczesnej przestrzeni. Inwestycja objęła nie tylko dwubryłowy budynek, ale również nową drogę dojazdową.
- Jesteśmy w miejscu, gdzie nie dało się wcześniej dojechać, a już na pewno nie takimi ciężkimi wozami jakimi poruszają się strażacy. Ta ulica została wybudowana już w takim standardzie, który na to pozwala - wyjaśnia Rafał Krasicki, zastępca wójta gminy Kobierzyce.
Prawdziwym sercem remizy jest stalowy garaż na wozy bojowe połączony bezpośrednio z zapleczem socjalnym. Dodatkowo, przed budynkiem, zaprojektowano osiem miejsc parkingowych, w tym jedno dla osób z niepełnosprawnościami.
- Takie miejsce jest bardzo ważne z tego względu, że po każdej akcji, czy to jest wypadek, czy pożar, strażacy muszą wziąć prysznic, przygotować umundurowanie do kolejnego wyjazdu oraz sprzęt. To miejsce jest wyposażone w pralki, suszarki i myjki do mycia węży strażackich - wyjaśnił Radosław Sidłowski, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Kobierzycach.
Ciekawostką jest to, że wewnątrz budynku znajdziemy nie tylko miejsce na ciężki sprzęt. Remiza została zaprojektowana jako Centrum Edukacyjne i Koordynacyjne i posłuży m.in. do prowadzenia szkoleń również dla młodzieżowej drużyny pożarniczej, która działa w gminie.
- W nocy, od załączenia syreny wyjazd zajmuje nam około 6-7 minut, w ciągu dnia ten czas jest jeszcze krótszy, 3-4 minuty. Tempo działania jest kluczowe, bo przy pożarach czy wypadkach liczy się każda sekunda - mówi Radosław Sidłowski
- Strażacy najczęściej są pierwsi na miejscu wypadku i to właśnie oni ratują życie. To bardzo ważne z punktu widzenia gminy, ale nie tylko, podsumowuje wójt Piotr Kopeć.
Na terenie naszej gminy Kobierzyce działają trzy jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Nowa remiza w Kobierzycach, to drugi po Pustkowie Żurawskim tak nowoczesny obiekt. Trzeci, w Pustkowie Wilczkowskim, jest w fazie projektowania.



