Jesteśmy ogromnie wdzięczni, że najcenniejsze zostało uratowane – jego życie i zdrowie. Jednak rzeczywistość, z którą przyszło nam się zmierzyć po pożarze, jest niezwykle trudna. Tata został bez dachu nad głową, bez dorobku życia, bez podstawowych rzeczy, które pozwoliłyby mu zacząć od nowa. Dom nie był ubezpieczony. Skala zniszczeń jest tak duża, że własnymi siłami nie jesteśmy w stanie podołać kosztom.
Dlatego zwracamy się do ludzi o wielkich sercach. Każda złotówka, każdy gest wsparcia, jest dla nas ogromną pomocą. Wierzymy, że wspólnie uda nam się przywrócić mu choć odrobinę bezpieczeństwa i sprawić, by mógł znów mieć miejsce, które będzie mógł nazwać domem. Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy zdecydują się wesprzeć tę zbiórkę – nawet najmniejsza wpłata ma ogromne znaczenie.
Liczy się każda pomoc.



