W Pustkowie Żurawskim strażacy po raz szósty zorganizowali wakacyjną zbiórkę krwi. Chociaż głównym celem jest oddawanie krwi, wydarzenie w Pustkowie Żurawskim przyciąga także rodziny z dziećmi.
Na miejscu można było zobaczyć sprzęt strażacki, w tym jeden z największych podnośników w Polsce – Bronto o wysokości 70 metrów. Były także stoiska z jedzeniem, a całość odbywa się w atmosferze lokalnego pikniku.
– Działamy od 2018 roku i z każdą edycją rośnie zarówno liczba dawców, jak i skala wydarzenia – podkreślają strażacy. – W wakacje krew jest szczególnie potrzebna, a jej zapasy w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu drastycznie maleją. Dlatego tak ważne jest, aby właśnie w tym czasie organizować podobne inicjatywy – dodaje Adrian Wilczyński z OSP Pustków Żurawski.
Tegoroczna edycja miała także dodatkowy, wyjątkowo poruszający wymiar. Strażacy zbierali środki na leczenie dwuletniego syna swojego kolegi – Kazia Stromka, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Koszt terapii genowej to aż 16 milionów złotych. „Jesteśmy drużyną Kazika. Jednoczymy się, żeby pomóc zebrać tę ogromną sumę” – podkreślali organizatorzy.
Z roku na rok do akcji dołączają kolejne jednostki straży pożarnej, a lista chętnych do oddania krwi wydłuża się.
- Cieszy nas, że coraz więcej osób przychodzi i rozumie, jak ważne jest pomaganie. Ludzie potrzebują wsparcia, a my chcemy je dawać – zarówno w sytuacjach nagłych, jak i poprzez takie inicjatywy – dodaje Adrian Wilczyński.
Łącznie, we wszystkich dotychczasowych akcjach krwiodawstwa zorganizowanych przez OSP Pustków Żurawski zebrano 114,5 litra krwi.
Podczas tegorocznej akcji udało się zebrać aż 30,5 litra krwi. To absolutny rekord w historii akcji krwiodawstwa organizowanych przez OSP Pustków Żurawski.



